Paweł Tupaj "Tupak"

Paweł TupajPaweł to wschodząca gwiazda wśród instruktorów LatinGroove:) Kursanci przepadają za jego sposobem prowadzenia zajęć. Jego pozytywne usposobienie sprawia że od jego zajęć można sie nieźle uzależnić:)

Moja historia z tańcem to zaczęła się w zerówce, kiedy to na zakończenie roku wraz z innymi dzieciakami tańczyliśmy poloneza. Wiecie - piękne stroje, rodzice z aparatami, a ja…… w czasie tańca zgubiłem partnerkę. Lekko zniechęcony tym traumatycznym przeżyciem na wiele lat zapomniałem o tańcu, a nieposkromione pokłady energii wykorzystywałem w innych dziedzinach. Tak naprawdę to czepiałem się wszystkiego czego tylko można było się czepić.

Najpierw zafascynowany kapitanem Tsubasą i Roberto Baggio grałem w piłkę…. albo raczej biegałem za piłką, bo rzadko zdarzało mi się ją trafić… Później nie dawałem spać sąsiadom katując najróżniejsze riffy na gitarze, aż w końcu po obejrzeniu kilku filmów z Seagalem zapisałem się na aikido.

Taniec w moim życiu pojawił się na nowo w liceum, kiedy to życie towarzyskie przeniosło się z Mc Donalda na parkiety klubów i dyskotek, a tradycyjne „przytulańce” zostały wyparte przez, jeszcze bardziej tradycyjne, „weselniaki”. Wtedy właśnie zdałem sobie sprawę ze taniec we dwójkę sprawia mi ogromną radość. Tak, więc nie przepuszczałem żadnej okazji by móc „pokręcić” partnerką.

W końcu, na pierwszym roku studiów wraz z koleżanką postanowiliśmy zapisać się na salsę. Trafiliśmy szczęśliwie do Latin Groove na zajęcia prowadzone przez Łukasz Słaniewskiego i Kasie Dubiel. Dalej już poszło z górki. Bardzo szybko dałem się wciągnąć niesamowitej atmosferze panującej na zajęciach. Przyszedł czas na pierwsze imprezy salsowe, zwane salsotekami. Jak każdy początkujący dodawałem sobie odwagi w barze i tańczyłem, tańczyłem, tańczyłem. Po jakimś czasie nie było takiej salsoteki na której by mnie zabrakło. Po pół roku intensywnego „salsowania” zostałem zaproszony przez Basie i Łukasza do formacji Latin Groove. Wszystko to sprawiło, iż zdałem sobie sprawę, że mój związek z tańcem nie będzie tylko przelotnym romansem, lecz raczej dłuższą zażyłością.

Taniec na dobre wszedł w moje życie. Od czasu przyjęcia do formacji uczestniczę w regularnych treningach salsowych, jazzowych i szkoleniach z zakresu metodyki nauczania. Dodatkowo regularnie trenuję akrobatykę, taniec współczesny i hip-hop, a ostatnio także locking i popping. Poza ciągłym szkoleniem się w salsowym social dancing, jestem członkiem obydwu formacji pokazowych Latin Groove i występowałem z nimi na: Krakowskim Mini Festiwalu Salsy 2007, Carnaval de Salsa 2007, Crystal Salsa Party.

Dodatkowo uczestniczę we wszelkich możliwych warsztatach i szkoleniach i szlifuję swoje umiejętności na międzynarodowych festiwalach salsy, pod bacznym okiem instruktorów z całego świata.

Prowadząc zajęcia staram odwoływać do swoich doświadczeń pokazując jak poprzez samozaparcie, włożona pracę i dobra zabawę, można w krótkim czasie osiągnąć w salsie wysoki poziom.